Akcje Neuralink: dlaczego nie da się ich kupić

Martin Krpenský Zweryfikowane przez redakcję
Opublikowano 7 min czytania
Implant mózgowy Neuralink i pusty panel notowań giełdowych
Spis treści

Neuralink rozwija implant, który pozwala osobom sparaliżowanym sterować komputerem samą myślą. Zainteresowanie inwestorów jest duże, a pytanie „gdzie kupić akcje Neuralink” należy do najczęściej zadawanych wokół tej firmy.

Odpowiedź jest krótka. Nie da się. Poniżej wyjaśniamy, dlaczego tak jest, ile firma zebrała od inwestorów, co przez ten czas naprawdę osiągnęła i gdzie polski inwestor indywidualny może wejść, jeśli interesuje go cała branża.

Dlaczego akcji nie da się kupić

Nie chodzi o żaden zakaz handlu. Składają się na to trzy powody.

Firma jest prywatna. Neuralink nigdy nie wszedł na giełdę. Nie ma tickera ani numeru ISIN, więc nie ma czego wpisać w aplikacji brokera.

Rynki wtórne wymagają amerykańskiego statusu. Platformy takie jak Forge Global, EquityZen czy Nasdaq Private Market pośredniczą w handlu akcjami spółek prywatnych, ale tylko dla tak zwanych inwestorów akredytowanych według amerykańskiej definicji. Oznacza ona dochód powyżej 200 tysięcy dolarów rocznie przez dwa lata z rzędu albo majątek netto powyżej miliona dolarów bez wliczania mieszkania. Zwykły inwestor detaliczny tej poprzeczki nie przeskoczy.

Progi wejścia są wysokie. Nawet ten, kto akredytację uzyska, trafia na minimalne wielkości transakcji liczone w dziesiątkach tysięcy dolarów.

Ile firma zebrała od inwestorów

To jedyna część tej historii, w której istnieją twarde liczby. Neuralink musi zgłaszać każdą rundę amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd na formularzu Form D, a w nim podana jest kwota zapisów.

RundaRokKwota zapisów
Series A201727,0 mln USD
Series B201939,3 mln USD
Series C2021205,9 mln USD
Series D2023323,2 mln USD
Series E2025649,0 mln USD

Razem daje to 1,244 mld dolarów. Rundę Series C prowadziła Vy Capital, a wśród pozostałych inwestorów są Google Ventures, DFJ Growth, Valor Equity Partners, Craft Ventures, Founders Fund i Gigafund. W ostatniej rundzie z czerwca 2025 wzięło udział 49 inwestorów, w tym ARK Invest, Sequoia Capital, Thrive Capital i katarski fundusz państwowy QIA.

Co firma osiągnęła przez ten czas

Pieniądze to jedno, wyniki drugie. Tutaj postęp od 2024 roku jest duży.

Pierwszą implantację u człowieka Neuralink przeprowadził 28 stycznia 2024, a dzień później ogłosił to publicznie Elon Musk. Pacjentem był Noland Arbaugh, mężczyzna sparaliżowany po wypadku.

Na 28 stycznia 2026 firma podaje 21 uczestników włączonych do badań. Badania kliniczne trwają w czterech krajach: w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Wielkiej Brytanii. Rejestr badań klinicznych wykazuje ich sześć, z łącznym celem 47 uczestników.

Czego firma jeszcze nie ma

Istotne jest też to, czego firmie wciąż brakuje. Amerykański urząd FDA przyznał dwóm programom oznaczenie Breakthrough Device, konkretnie systemowi Blindsight do przywracania wzroku oraz programowi odtwarzania mowy.

To oznacza jednak wyłącznie przyspieszoną komunikację z urzędem, a nie zgodę na sprzedaż. W bazie FDA Neuralink nie ma żadnego dopuszczenia do obrotu. Implant do dziś stosowany jest wyłącznie w ramach badań klinicznych.

Za ile akcje chodzą poza giełdą

Nasdaq Private Market podaje na 22 lipca 2026 wartość akcji Neuralinku na poziomie 227,88 dolara. Trzeba wiedzieć, czym ta liczba jest, a czym nie jest.

Platforma wprost określa ją jako własne oszacowanie, a nie cenę z zawartej transakcji. Powstaje z modelu, a nie ze ścierania się podaży i popytu na giełdzie. Brakuje jej tego, co czyni cenę rynkową rynkową, czyli dostatecznego obrotu i publicznej księgi zleceń.

Do porównań z giełdą to więc za mało. Przy spółce notowanej wiadomo, ile akcji istnieje i po ile są właśnie handlowane. Przy Neuralinku nie wiadomo ani jedno, ani drugie.

Czy szykuje się IPO

Na sierpień 2026 nie ma na to żadnego publicznego sygnału i nie jest to tylko stwierdzenie w stylu „nic nie znaleźliśmy”.

Neuralink przez cały okres swojego istnienia złożył amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd sześć dokumentów i wszystkie są typu Form D, czyli zawiadomieniem o ofercie niepublicznej. Dokumentu rejestracyjnego S-1, od którego zaczyna się wejście na giełdę, firma nie złożyła nigdy, nawet poufnie. Ostatnie jakiekolwiek zgłoszenie pochodzi z czerwca 2025.

Tutaj powstaje najczęstsza pomyłka. SpaceX weszła na Nasdaq w czerwcu 2026 i wiele osób zakłada, że kupując te akcje, nabywa kawałek imperium Muska razem z Neuralinkiem.

Nie nabywa. To dwie osobne firmy z osobną strukturą właścicielską. Sprawdziliśmy to w samych dokumentach SpaceX. W raporcie kwartalnym za drugi kwartał 2026 Neuralink nie pojawia się ani razu. W prospekcie emisyjnym wspomniany jest trzy razy, wyłącznie w życiorysach kierownictwa i w czynnikach ryzyka. Żadnego udziału właścicielskiego.

Akcje SpaceX inwestor kupić może, ale ekspozycji na Neuralink mu one nie dadzą.

Gdzie inwestor może wejść

Na Neuralink nie, na branżę tak.

FirmaTickerGiełda
ONWARD MedicalONWDEuronext Amsterdam i Bruksela
NeuroPaceNPCENasdaq
MedtronicMDTNYSE
AbbottABTNYSE
Boston ScientificBSXNYSE
LivaNovaLIVNNasdaq

ONWARD Medical to holenderska firma z własnym programem połączenia mózgu i rdzenia kręgowego, czyli najbliższy europejski odpowiednik tematu. NeuroPace produkuje wszczepialny neurostymulator dla chorych na padaczkę i bywa opisywany jako jedyna notowana firma komercyjna tego typu w Stanach Zjednoczonych. Pozostałe cztery nazwy to duzi producenci sprzętu medycznego z działami neuromodulacji, u których jednak ta dziedzina stanowi tylko ułamek przychodów.

Konkurenci, których na giełdzie też nie ma

Neuralink nie jest w branży sam, a część rywali jest dalej od strony regulacyjnej.

Synchron wprowadza implant drogą naczyniową, bez otwierania czaszki, i zebrał około 345 milionów dolarów. Precision Neuroscience, założona przez współzałożyciela Neuralinku Benjamina Rapoporta, ma implant leżący na powierzchni mózgu i w regulacjach jest z całego pola najdalej. Paradromics postawiła na wysoką przepustowość danych i w 2025 roku przeprowadziła pierwszy odczyt z ludzkiego mózgu.

Blackrock Neurotech to najstarszy gracz branży, a jego matryce elektrod naukowcy wykorzystują od dziesięcioleci. W 2024 roku przejął ją Tether, emitent stablecoina. Nowym pretendentem jest Merge Labs Sama Altmana, w której największy czek wystawiła OpenAI.

Żadna z tych firm nie jest notowana publicznie. Cała branża jest na razie na etapie kapitału podwyższonego ryzyka i dla inwestora detalicznego pozostaje zamknięta.

Co z tym zrobić

Kto chce mieć Neuralink w portfelu, musi poczekać na IPO, którego na razie nikt nie zapowiedział. Kto chce branżę, sięgnie po spółki notowane z tabeli powyżej i pogodzi się z tym, że u dużych producentów neurotechnologia jest tylko niewielką częścią biznesu.

Dane w artykule są aktualne na dzień ostatniej aktualizacji i w przypadku spółki prywatnej mogą się zmienić bez publicznego ogłoszenia.

Komentarze

Komentarze pojawią się po zatwierdzeniu.

Nie ma jeszcze komentarzy. Dodaj pierwszy.

Zapisujemy tylko pseudonim i treść — bez adresu e-mail i bez adresu IP. Polityka prywatności