Jedna akcja Berkshire Hathaway kosztuje więcej niż niejedno mieszkanie. W połowie sierpnia 2026 roku płacono za nią na nowojorskiej giełdzie ponad 755 tysięcy dolarów — za jeden papier.
To nie jest błąd w zapisie ani egzotyczny instrument. To zwyczajna akcja zwykła spółki, która przez sześćdziesiąt lat ani razu nie przeprowadziła splitu. Duże firmy co jakiś czas dzielą swoje akcje, żeby cena jednej sztuki została w przystępnym rzędzie wielkości. Berkshire nie zrobiła tego nigdy i widać to na tabeli kursowej.
Sama cena jednej akcji mówi przy tym o spółce prawie nic. To wartość firmy podzielona przez liczbę wyemitowanych akcji, a tę liczbę spółka ustala sama. NVR kosztuje ponad 6 300 dolarów za akcję, ale cała firma jest warta niecałe 17 miliardów dolarów. Akcje Apple kosztują około 306 dolarów, a Apple jest mniej więcej 260 razy większy.
Najdroższe akcje na amerykańskich giełdach
Amerykańska część zestawienia jest najbardziej dostępna. Kursy są w dolarach, więc dają się porównywać między sobą, a wszystkie te papiery kupisz u zwykłego brokera.
| Spółka | Cena | Zmiana % | Kapitalizacja |
|---|---|---|---|
| 755 570,00 USD | −0,84 % | 1,08 bil. USD | |
| 6 307,93 USD | −1,05 % | 16,89 mld. USD | |
| 4 364,15 USD | +2,63 % | 4,18 mld. USD | |
| 3 025,00 USD | −0,51 % | — | |
| 2 291,33 USD | +1,02 % | 25,88 mld. USD | |
| 2 137,12 USD | −0,20 % | 5,10 mld. USD | |
| 1 847,24 USD | +0,56 % | 22,89 mld. USD | |
| 1 191,20 USD | +1,45 % | 5,04 mld. USD |
Kursy są orientacyjne, z opóźnieniem.
Tabela aktualizuje się na żywo, kolejność wynika z cen z połowy sierpnia 2026 roku.
Za Berkshire jest przepaść. Druga NVR kosztuje około stu dwudziestu razy mniej, a od piątego miejsca w dół są to już pojedyncze tysiące dolarów za sztukę.
Tych firm nie łączy branża. Buduje się tam domy, sprzedaje części samochodowe, ubezpiecza i wozi towar przez oceany. Wspólna jest liczba akcji: NVR ma ich w obiegu niecałe 2,7 miliona, Seaboard niecały milion. Kiedy firmę takiej wielkości podzielisz na tak niewiele części, na jedną część wychodzi dużo.
Berkshire Hathaway to holding Warrena Buffetta z siedzibą w Omaze — ubezpieczyciele, koleje, energetyka i udziały w innych firmach. NVR buduje domy jednorodzinne na wschodzie Stanów Zjednoczonych, Seaboard to grupa rolno-żeglugowa z Kansas, AutoZone sprzedaje części zamienne do samochodów. First Citizens BancShares to bank z Karoliny Północnej, White Mountains i Markel to ubezpieczyciele, a Graham Holdings grupa edukacyjno-medialna, która do 2013 roku wydawała dziennik The Washington Post.
Poza Ameryką: Szwajcaria, Dania, Kanada
Większość polskich przeglądów kończy się na amerykańskich giełdach i traci przez to drugą najdroższą akcję świata. Handluje się nią w Zurychu.
| Spółka | Cena | Zmiana % | Giełda |
|---|---|---|---|
| 95 800,00 CHF | −0,62 % | Swiss | |
| Zuger KantonalbankZUGER.SW | 10 350,00 CHF | +0,49 % | Swiss |
| Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AGLISP.SW | 9 400,00 CHF | −0,90 % | Swiss |
| A.P. Møller - Mærsk A/SMAERSK-B.CO | 20 700,00 DKK | +8,75 % | Copenhagen |
| Givaudan SAGIVN.SW | 3 271,00 CHF | +0,31 % | Swiss |
| Schweizerische NationalbankSNBN.SW | 3 100,00 CHF | +2,31 % | Swiss |
| 3 089,46 CAD | −2,32 % | Toronto | |
| 1 576,00 EUR | −0,22 % | Paris |
Kursy są orientacyjne, z opóźnieniem.
Ceny podano w walutach lokalnych, kolejność odpowiada przeliczeniu na dolary na 14 sierpnia 2026 roku. Lindt ma na giełdzie dwa papiery: akcję imienną (LISN) i certyfikat partycypacyjny (LISP), który nie daje prawa głosu.
Akcja producenta czekolady Lindt & Sprüngli kosztuje około 95 800 franków. Do pierwszej dziesiątki świata mieści się również jego certyfikat partycypacyjny, a do tego Zuger Kantonalbank. Szwajcarskich papierów powyżej granicy tysiąca dolarów jest mniej więcej dziesięć — więcej niż na jakimkolwiek innym rynku europejskim.
Osobnym przypadkiem jest Szwajcarski Bank Narodowy. To jeden z nielicznych banków centralnych na świecie, którego akcje są notowane na giełdzie, a w obiegu ma ich równo sto tysięcy akcji.
Reszta listy jest różnorodna: Givaudan produkuje zapachy i aromaty, Hermès dobra luksusowe, kanadyjska Constellation Software skupuje mniejsze firmy software’owe, a duński A. P. Møller-Mærsk wozi kontenery.
Jedno praktyczne zastrzeżenie. Część tych papierów jest notowana bardzo cienko — dziennie zmienia właściciela kilka sztuk, a wyświetlany kurs może być ostatnią ceną z wczoraj, a nie ceną, po której ktoś dziś naprawdę kupił.
Berkshire Hathaway: akcja, której nigdy nie podzielono
| Spółka | Cena | Zmiana % | Kapitalizacja |
|---|---|---|---|
| 755 570,00 USD | −0,84 % | 1,08 bil. USD | |
| 504,03 USD | −0,57 % | 1,08 bil. USD |
Kursy są orientacyjne, z opóźnieniem.
Dwie klasy akcji tej samej spółki. Tańsza klasa B to ta, którą zwykle kupują drobni inwestorzy.
Klasa B powstała w maju 1996 roku i Berkshire wypuściła ją niechętnie. Na rynku szykowały się wtedy fundusze powiernicze, które chciały sprzedawać drobnym inwestorom udziały w Berkshire z wysokimi opłatami, więc firma postanowiła sama zaoferować tańszą, bezpośrednią drogę. Prospekt brał pod uwagę też zwykły podział dotychczasowych akcji, ale go odrzucił z uzasadnieniem, że split przyciągnąłby kupujących, którzy nie patrzą na cenę.
Cena emisyjna klasy B wyniosła 1 110 dolarów, a jedna akcja A odpowiadała wtedy trzydziestu akcjom B. W styczniu 2010 roku Berkshire podzieliła klasę B w stosunku 50 : 1, żeby móc jej użyć przy przejęciu kolei Burlington Northern. Klasa A wyraźnie nie została przy tym podzielona. Z pierwotnego stosunku 1 : 30 zrobiło się 1 : 1500 i tak jest do dziś.
W praktyce wynikają z tego trzy rzeczy:
- Akcję A można w każdej chwili zamienić na 1 500 akcji B. W drugą stronę się nie da, konwersja jest jednokierunkowa.
- Do dywidendy i udziału w majątku akcja B ma dokładnie jedną tysiąc pięćsetną praw akcji A.
- Siła głosu jest słabsza, niż odpowiadałoby to udziałowi ekonomicznemu: jedna akcja B ma jedną dziesięciotysięczną głosu akcji A, czyli mniej więcej sześć razy mniej.
Kurs rynkowy kopiuje ten stosunek niemal dokładnie. Na 14 sierpnia 2026 roku wychodziło 1 499, a odchylenie od teoretycznego parytetu liczyło się w setnych częściach procenta.
Dlaczego niektóre akcje są tak drogie
Cena akcji to iloraz. W liczniku jest wartość firmy, w mianowniku liczba akcji.
Większość spółek stopniowo powiększa mianownik: emituje nowe akcje przy przejęciach, wynagradza nimi pracowników i co jakiś czas je dzieli, żeby lepiej się kupowały. Firmy z tego zestawienia robią raczej odwrotnie — nowych akcji prawie nie emitują, a część istniejących skupują.
Do splitu przy tym nikt nikogo nie zmusza. To dobrowolny krok, który w wartości firmy nie zmienia zupełnie nic: akcjonariusz ma po nim więcej sztuk i każda jest proporcjonalnie tańsza. Spółki sięgają po niego głównie po to, żeby akcja sprawiała wrażenie dostępniejszej.
Szwajcarskie firmy sięgają po niego wyraźnie mniej chętnie niż amerykańskie. Inaczej trudno wytłumaczyć, dlaczego na jednej niedużej giełdzie jest ich powyżej granicy tysiąca dolarów aż dziesięć.
Split potrafi wyrzucić akcję z zestawienia
Jeszcze w zeszłym roku do każdego takiego przeglądu należał Booking Holdings. Dziś już nie należy, choć firma wcale się nie zmniejszyła.
W lutym 2026 roku ogłosiła split w stosunku 25 : 1. Wszedł w życie 2 kwietnia 2026 roku, a od 6 kwietnia akcja jest notowana w nowej cenie. Kto miał jedną sztukę, po splicie miał dwadzieścia pięć, a wartość jego pozycji się nie zmieniła.

Split zmienia liczbę sztuk i cenę za sztukę, a nie wartość pozycji. Dzisiejsze 212 dolarów za akcję Bookinga odpowiada 5 301 dolarom sprzed splitu.
Bez tego splitu Booking byłby dziś w amerykańskiej części zestawienia drugi, tuż za NVR. Nikt jednak nie układa takich list z cen, które obowiązywałyby, gdyby coś się nie wydarzyło — i w tym cała rzecz. Bycie „najdroższą akcją” jest w dużej mierze decyzją spółki, a nie wynikiem prowadzonego biznesu.
Jak kupić drogą akcję, gdy nie ma się milionów
Przy Berkshire odpowiedź jest prosta: kupić klasę B. Jedna akcja kosztowała w połowie sierpnia 2026 roku około 504 dolarów i ekonomicznie jest to dokładnie jedna tysiąc pięćsetna akcji A.
Przy pozostałych papierach pomagają akcje ułamkowe. Brokerzy przy wybranych spółkach pozwalają kupić tylko ułamek akcji, a minimalny zakup zaczyna się zwykle od jednego dolara. Oferta różni się jednak broker po brokerze, więc trzeba wcześniej sprawdzić, czy konkretny papier jest w ułamkach dostępny.
Ułamek nie jest przy tym tym samym co cała akcja. Dywidenda jest cięta proporcjonalnie, a prawo głosu zwykle się z nim nie wiąże. Jak taki zakup przebiega krok po kroku, opisuje artykuł o tym, jak kupić akcje online.

eToro to wieloaktywowa platforma inwestycyjna. Wartość Twoich inwestycji może rosnąć lub spadać. Twój kapitał jest obarczony ryzykiem.
Wysoka cena to jeszcze nie dobra firma
To, że akcja kosztuje tysiące dolarów, nic nie mówi o tym, czy jest droga w sensie, który interesuje inwestora — czyli czy płaci się za nią więcej, niż firma zarabia.
Od tego są wskaźniki, choćby relacja ceny do zysku. Zestawiają cenę z wynikami spółki i w nich akcja za 6 000 dolarów może być tańsza niż akcja za 30.
Druga sprawa to koncentracja. Kiedy jeden zakup pochłania z portfela ponad połowę jego wartości, o rozłożeniu ryzyka nie ma mowy. Także dlatego drogie papiery kupuje się raczej przez ułamki albo przez tańszą klasę akcji.
I po trzecie płynność. Przy papierach, których dziennie zmienia właściciela kilka sztuk, różnica między ceną kupna i sprzedaży potrafi solidnie podnieść koszt — a tego w żadnym zestawieniu nie widać.
