Kiedyś to działało: broker dopisywał do rachunku dwadzieścia pięć albo sto dolarów za samą rejestrację i można było nimi handlować bez wpłacania własnych pieniędzy. Nazywało się to no deposit bonus i była to najbardziej kusząca oferta, jaką rynek forex miał.
Dziś takiej oferty od brokera z tutejszą licencją nie dostaniesz. Nie dlatego, że przestała być korzystna – jest zakazana.
Kto wprowadził zakaz i kto go dziś utrzymuje
To się często myli, także w tekstach, które o bonusach piszą. ESMA przyjęła ograniczenia dla kontraktów na różnicę 22 maja 2018 roku, a dla CFD zaczęły obowiązywać 1 sierpnia 2018 roku (opcje binarne zakazała miesiąc wcześniej). Częścią był zakaz jakichkolwiek płatności oraz korzyści pieniężnych i niepieniężnych dla klientów detalicznych.
Tyle że ESMA może zgodnie z europejskimi przepisami wydawać wyłącznie tymczasowe środki, odnawiane co trzy miesiące. Przedłużyła je trzy razy, a potem pozwoliła im wygasnąć 31 lipca 2019 roku – nie dlatego, że złagodziła zasady, ale dlatego, że przejęli je w międzyczasie krajowi nadzorcy, którzy mogą je wydać bezterminowo.
- Polska – decyzja KNF, obowiązuje od 2 sierpnia 2019 roku
- Słowacja – decyzja NBS nr 17/2019, obowiązuje od 3 września 2019 roku
- Czechy – środek o charakterze ogólnym ČNB (czeski bank centralny), obowiązuje od 9 sierpnia 2019 roku
Wszystkie trzy są bezterminowe i treścią kopiują pierwotną zasadę ESMA. W praktyce znaczy to dwie rzeczy. Zakaz obowiązuje dalej, więc „bonusy zniosła ESMA” to tylko połowa prawdy. A gdy chcesz poskarżyć się na brokera, piszesz do krajowego urzędu, nie do Paryża – ESMA nigdy nie nadzorowała pojedynczych brokerów, a dziś nie ma już wobec CFD własnego środka w mocy.
Dlaczego nadzorca zakazał bonusów
Czeski bank centralny pisze w uzasadnieniu swojego środka wprost: korzyści handlowe bywają obwarowane dodatkowymi warunkami – klient musi wpłacić określoną kwotę i wykonać określoną liczbę transakcji – i odwracają uwagę od tego, jak ryzykowny produkt kupuje. Przyciągają więc ludzi, którzy inaczej po CFD by nie sięgnęli.
Druga rzecz jest jeszcze bardziej wymowna. Kiedy ESMA określała, jak brokerzy mają liczyć odsetek zarabiających i tracących klientów, wyraźnie nakazała wyłączyć bonusy z tego wyliczenia – bo nie odpowiadają środkom, które klient może wypłacić. Sam nadzorca więc nie traktuje bonusu jak realnych pieniędzy na rachunku.
Licencja z innego kraju brokera nie ratuje
Czasem pojawia się argument, że skoro broker ma licencję na Cyprze albo w Bułgarii, decyzja KNF go nie dotyczy. Nie dotyczy prawdy. Zgodnie z wykładnią ESMA broker świadczący usługę transgranicznie musi dotrzymać zasad kraju, w którym ma licencję, i kraju, w którym ma klienta – a gdy się różnią, obowiązuje ostrzejsza. Cypryjski broker z polskim klientem podlega więc także decyzji KNF.
Firma całkiem spoza Unii Europejskiej pod te środki nie podpada. Za to w ogóle nie może zwracać się do obywateli UE: bez europejskiego zezwolenia może ich obsługiwać tylko wtedy, gdy klient odezwie się wyłącznie z własnej inicjatywy. A oferta bonusu jest reklamą, więc o własnej inicjatywie klienta nie ma wtedy mowy.
Co z zakazu wypadło i jest legalne do dziś
Zasada ma jeden wyraźny wyjątek: informacje i narzędzia analityczne. Broker nie może dopisać ci pieniędzy, ale może za darmo dać analizy, serwis informacyjny, narzędzia wykresowe albo webinary. Dlatego marketing brokerów przeniósł się właśnie tutaj.
Legalna jest też niższa cena dla wszystkich. Zakazane jest uzależnienie korzyści od obrotu albo od otwarcia rachunku; powszechnie niższe opłaty, które dostaje każdy, to zwykła konkurencja cenowa.
A dalej jest rachunek demo – jedyna droga, żeby dziś spróbować handlu bez własnych pieniędzy. Żaden europejski przepis go nie ogranicza, bo środki celują w rzeczywiste transakcje, nie w symulację. U regulowanych brokerów zakłada się go za darmo, ale warunki się różnią: ile wirtualnych pieniędzy dostaniesz i jak długo rachunek przetrwa, ustala każdy broker sam.
Jedna rzecz o demie, którą warto wiedzieć wcześniej: otwarty rachunek demo nie jest dowodem, że rozumiesz ryzyko. ESMA zalicza do złych praktyk sytuację, w której broker traktuje założenie dema jako dowód wiedzy, nie sprawdzając, czy klient w ogóle z niego korzystał.
Darmowe akcje tak, bonus na CFD nie
Promocje typu „darmowe akcje za rejestrację” pojawiają się dalej i nie kłócą się z zakazem – o ile są związane wyłącznie z rachunkiem na rzeczywiste akcje. Środki dotyczą kontraktów na różnicę, a zakup realnej akcji do portfela pod definicję CFD nie podpada. Gdyby jednak ten sam prezent wisiał na handlu CFD, jest zakazany.
Legalne nie znaczy jednak bez znaczenia. Brytyjski nadzorca przetestował na ponad dziewięciu tysiącach osób, co z zachowaniem robią nagrody w aplikacjach: punkty i losowania podniosły liczbę transakcji o 12 procent, a udział ryzykownych transakcji o 6 procent, powiadomienia w telefonie o 11 i 8 procent. Silniej reagowali młodsi i osoby o niższej wiedzy finansowej. To ustalenie z Wielkiej Brytanii, nie unijny przepis – ale mechanizm jest wszędzie ten sam.
eToro to wieloaktywowa platforma inwestycyjna. Wartość Twoich inwestycji może rosnąć lub spadać. Twój kapitał jest obarczony ryzykiem.
Co uchodzi za bonus, a bonusem nie jest
Cashback i zwrot części spreadu. Przy CFD podpada pod zakaz: ESMA zalicza rabaty od opłat powiązane z obrotem do zakazanych korzyści pieniężnych.
Rachunki fundowane i prop firmy. Zasada konta fundowanego jest prosta: płacisz za test wstępny, handlujesz w symulacji, a firma obiecuje, że twoje transakcje powtórzy własnym kapitałem i podzieli się zyskiem. Belgijski nadzorca zwraca uwagę, że prop firmy nie mają żadnego zezwolenia, więc nie mogą świadczyć usług inwestycyjnych – klient handluje u nich na demie. Włoska CONSOB w lipcu 2024 roku wydała ostrzeżenie, w którym wspomina skargi na testy ustawione tak, by ludzie płacili wielokrotnie, i na niewypłacone zyski.
Kiedy mimo wszystko trafisz na bonus
Oferta no deposit bonusu kierowana dziś do polskiego klienta znaczy jedną z dwóch rzeczy: albo chodzi o brokera spoza nadzoru Unii Europejskiej, albo o kogoś, kto łamie przepisy. W obu przypadkach tracisz ochrony, które w innym razie są oczywistością.
- Krajowy nadzorca patrzy na ręce tylko firmom, którym wydano zezwolenie – do firmy bez licencji jego nadzór nie sięga.
- Krajowy system rekompensat dla inwestorów obejmuje wyłącznie firmy do niego przystępujące; klient firmy bez zezwolenia przez niego nic nie odzyska.
- Pozasądowe rozwiązywanie sporów działa tylko wobec dostawców, którzy zezwolenie mają.
Do tego limity dźwigni, zamknięcie pozycji przy niskim depozycie zabezpieczającym, ochrona przed ujemnym saldem i obowiązkowe ostrzeżenie o odsetku tracących klientów to obowiązki firm z europejską licencją. Broker, który ich nie ma, nie oferuje bonusu w gratisie – oferuje handel bez siatki bezpieczeństwa. Czy zezwolenie naprawdę ma, można sprawdzić w rejestrze nadzorcy.
Co z tego wynika
Darmowych pieniędzy na forex w Europie dziś nie dostaniesz i dobrze – bonusy działały jak przynęta z warunkami, które dało się spełnić tylko handlem za wielokrotnie więcej, niż wynosił sam bonus. To, co zostało, jest uczciwsze: rachunek demo do treningu, darmowe analizy i niższe opłaty u brokera, który konkuruje ceną.
Stan regulacyjny jest zweryfikowany na sierpień 2026 roku według środków KNF, NBS i ČNB oraz stanowisk ESMA.